Kolejne dziecko Socjomaniaczki

Oto i jest! Moje spełnione marzenie – blog. Mój blog. Nareszcie limit 2200 znaków w opisie na Instagramie nie będzie mnie ograniczał. Dlaczego i po co powstał? Zacznijmy od początku. Ale uprzedzam, może być trochę sentymentalnie, warto jednak wytrwać do końca, bo tam czeka niespodzianka.

Przychodzi taki moment w życiu człowieka, kiedy zastanawia się, do czego zmierza jego życie. Mnie takie momenty dopadają dwa razy w roku, w okolicach Sylwestra oraz 40 dni później, czyli przed moimi urodzinami. Największy kryzys przyszedł jednak dwa lata temu, tuż przed zmianą cyfry z 2 na 3 z przodu. Choć czułam, że to będzie przełomowy moment w moim życiu, bałam się go cholernie. Niby mówi się, że życie zaczyna się dopiero po trzydziestce. Ale podobno zaczyna się także po czterdziestce i po pięćdziesiątce. Kiedy więc faktycznie zaczyna się to życie? I nagle spłynęła na mnie jasność.

Życie zaczyna się nie od okrągłej daty urodzin, a od momentu, kiedy zapada decyzja „chcę zacząć żyć”.

Wzięłam to sobie do serca. Zrobiłam rachunek sumienia z ostatnich lat. Wypunktowałam sobie wszystkie rzeczy, których nie zrobiłam ze strachu. Ze strachu przed porażką, przed opinią innych, przed brakiem zrozumienia. Z każdym punktem byłam przerażona coraz bardziej. Nawet nie doszłam do końca listy, wiedziałam, że muszę coś zmienić. Od razu wiedziałam, że zacznę od Instagrama.

I tak, równo 2 lata temu, powstała Socjomaniaczka. 

Choć ktoś mógłby pomyśleć „czego Ty się bałaś, dziewczyno? Założyć profil na IG?”. W sumie można tak powiedzieć. Bałam się założyć profil, na którym będę samozwańczym „specjalistą”, a właściwie, to samej takiej opinii innych osób się bałam. Dziś spełniam kolejne swoje marzenie i wolna od strachu przed oceną innych, będę pisać tu głównie o Instagramie, ale znajdziecie też opisy super instagramowych miejsc, wydarzeń, a także trochę moich przemysleń i poleceń.

Ten blog jednak nie powstałby nigdy bez Was oraz najbliższych mi osób! Jesteście najwspanialszą grupą, jaką mogłabym sobie wymarzyć! Same cudowne osoby, o ogromnych sercach, wolne od hejtu i oceny innych. 

Bez Was nie byłoby Socjomaniaczki!

Dobra, koniec tych sentymentów! Poniżej przygotowałam dla Was prezent, który wybraliście w ankiecie na relacji. Pod linkiem znajdziecie preset, który sama zrobiłam nie śpiąc po nocach, specjalnie dla Was i specjalnie na tę okazję.

Obrabiajcie zdjęcia, wrzucajcie i oznaczajcie mnie! Chcę zobaczyć, czy preset się Wam spodobał! Nieście też wieść o blogu dalej i bawcie się dobrze!

Dziękuję, że jesteście ze mną! <3

Pobierz PRESETY (ups! spóźniłeś się, ale może jeszcze wrócą).

9 comments
  1. Też będzie sentymentalnie – znalazłam się w takim momencie swojego życia, że tez muszę coś zacząć robić. Najlepiej na niemyślenie o czymś jest – zająć głowę czymś innym i taki właśnie mam zamiar. W końcu każda próba czegoś nas uczy, prawda?
    Kochana trzymam za Ciebie i siebie kciuki – #girlpower! 🙂
    Ps. idę czytać kolejne wpisy 🙂

  2. Mocno Ci kibicuję! Uwielbiam zaglądać do Ciebie na insta i tu chętnie zostanę na dłużej!❤️
    Twoje presety wykorzystałam do swojego ostatniego wpisu na blogu, a poza tym do wszystkich zdjęć już je wykorzystuje!!! Buziaki!

  3. O ile, o dziwo zmiana z 2 na 3 jakoś u mnie minęła bez żadnego echa, o tyle kryzys dopadł mnie przed 35 urodzinami. Tak zupełnie znienacka. Sama niczego nie spisywałam, nie analizowałam, ale kilka miesięcy przed urodzinami kilka wydarzeń, zbiegów okoliczności sprawiło, że refleksja przyszła sama, a właściwie spadła jak grom z jasnego nieba. Nie jest tragicznie, ale jeszcze daleka droga, żeby było dobrze.
    Na ile czas mi pozwoli będę zaglądać o jakiś czas. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ