Hashtagi. Nie takie straszne jak je malują, cz. 3 – Wyświetlenia z hashtagów

Tyle hałasu o te hashtagi, ale czy na pewno wiecie, o co tak właściwie w nich chodzi? Otóż głównym zadaniem hashtagów jest generowanie nowych wyświetleń, czyli trafianie posta do osób, które nie są naszymi obserwatorami. To co dzieje się poźniej, stanowi ciąg przyczynowo-skutkowy, ale wszystko zaczyna się właśnie od wyświetleń.

Liczba wyświetleń posta z hashtagów składa się z 3 elementów: zdjęcia, wielkości hashtagów oraz wyszukiwania hashtagów. Omówmy każdy z nich.

1.Zdjęcie

Pod hashtagami znajdują się miliony zdjęć i w każdej minucie przybywają nowe, a to oznacza, że konkurencja jest ogromna. Zdjęcie musi wyróżniać się na tle pozostałych, aby przyciągało uwagę. Jeśli Twój post gubi się w tłumie, to wyświetleń z hashtagów będzie niewiele, a może nawet wcale? Weźmy na przykład taki #eiffel. Na każdym zdjęciu będzie Wieża Eiffel, ale niektóre zdjęcia bardziej Was zainteresują niż inne.

2. Wielkość hashtagów

Przez wielkość hashtaga rozumie się ilość postów, które się pod nim znajdują. Im więcej postów, tym większy hashtag i… większa konkurencja. Wybierając duże hashtagi (milionowe) powinniście zastanowić się, czy Wasze zdjęcie jest na tyle dobre, żeby wyróżnić się na tle konkurencji.

3. Wyszukiwanie hashtagów

Żeby hashtag generował wyświetlenia, to ktoś musi pod nim czegoś szukać. Brzmi banalnie, ale wiele osób o tym zapomina. Dodawanie #zielonyogórek nie ma najmniejszego sensu, bo nikt nie szuka ogórka na IG (nikt normalny?), ale inspiracji na kolacje pod #sałatka już tak. Niektóre hashtagi są wyszukiwane cały rok, a inne w danym okresie, porze dnia, czy nawet godzinie. Aby sprawdzić, czy dany hashtag jest popularny w konkretnym momencie, można wyszukać go w lupce i zobaczyć z jaką częstotliwością są wrzucane najnowsze posty. Jeśli przypada ich kilka na minutę, można założyć, że jest on w danym momencie „klikany”.
Uwaga na literówki! Przez nieostrożność post może trafić nie tam, gdzie powinien. Wiem coś o tym. 😉

W statystykach posta widoczna jest ilość wyświetleń dla hashtagów, ale niestety Instagram nie daje nam informacji o tym, po jakich hashtagach zostały one wygenerowane. Kiedyś prowadził testy takiej funkcji i nawet udało mi się załapać na nią, ale później ta cenna informacja zniknęła i nigdy nie wróciła. Jest jedno płatne narzędzie, które podobno umożliwia sprawdzenie tego, ale nie korzystałam z niego, więc nie będę go polecać.

Jednak nie o same wyświetlenia chodzi, a o to, co się może (a nawet powinno) zadziać dalej. Nowy odbiorca z pozycji posta może zostawić reakcję (polubienie/komentarz), ale może też zaobserwować Wasz profil lub wejść w niego, żeby zobaczyć coś więcej i wtedy dać follow…lub nie. Wszystko zależy od tego, jakie wrażenie zrobi na nim profil, ale to temat na zupełnie osobny wpis.

Pamiętajcie też, że im więcej wyświetleń z danego hashtaga, tym większe prawdopodobieństwo trafienia do top 9. A jak już tam traficie, to magia sama się dzieje. 🙂

Pozostałe wpisy o hashtagach:
Hashtagi. Nie takie straszne jak je malują, cz. 1 – fakty i mity TUTAJ
Hashtagi. Nie takie straszne jak je malują, cz. 2 – dobranie hashtagów do posta TUTAJ

5 comments
  1. Ściśle strzeżona tajemnica hasztagów powoli się dla mnie rozwiązuje. A może po prostu zaczynam bardziej rozumieć, o co w nich chodzi i jak ich umiejętnie używać. 🙂
    Dzięki za ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ